Wypróbuj
O nas

Synomi zbudowali ludzie,
którzy są tacy sami jak Ty.

Nie jesteśmy korporacją z wielkim działem marketingu. Jesteśmy ulepieni z tej samej gliny co Ty. Ekspaci. Kwitniemy w tych samych urzędach, rozwiązujemy te same problemy i tyle samo czasu marnowaliśmy nad papierami.

Nasza historia

1. Zaczęło się od sali szkoleniowej.

Zanim powstało Synomi, były setki godzin programowania, potem sala szkoleniowa. Przeszły i przechodzą przez nią setki osób, które przyjechały do Holandii pracować na swoim — budowlańcy, monterzy, elektrycy, sprzątaczki. Fachowcy w swoim rzemiośle. Ludzie, którym nikt nie musi tłumaczyć, czym jest ciężka praca.

I zawsze widzieliśmy ten sam obraz: człowiek, który potrafi postawić dom i śmiga gładko po zawiłych rysunkach technicznych — gubił się w papierach. Hydraulik, który wie wszystko o przepływach, potykał się o cash flow. Elektryk, na co dzień obyty z prądem, dostawał zwarcia między synapsami, patrząc na deklarację. Nie dlatego, że nie umieli liczyć — dlatego, że programy do wystawiania faktur czy administracji są napisane nie dla zwykłych ludzi, a dla księgowych. Żargonem, przez który nie sposób się przebić po dziesięciu godzinach pracy. A jeśli dopiero uczysz się niderlandzkiego — jeszcze gorzej.

2. Można prościej.

Synomi powstało z kilku prostych założeń: administracja firmy ma mówić Twoim językiem — dosłownie i w przenośni. Po polsku, ukraińsku, niderlandzku albo angielsku. Bez księgowego żargonu — a że nie zawsze da się go uniknąć, to wtedy Ci go wytłumaczymy. Po ludzku.

Administracja firmy ma Ci pomagać, a nie przeszkadzać — i musi być zgodna z holenderskim prawem. Dla ekspatów nieznających realiów i prawa podatkowego to niezmiernie ważne. Z dokumentami, które zawsze wychodzą poprawnie po niderlandzku — bo takie mają być. Spokój.

Z prostym dostępem do informacji o kondycji Twojej firmy — masz prawo wiedzieć, co się dzieje w Twojej firmie, w każdej chwili. I nie być zaskakiwanym raz na kwartał. Synomi pokazuje Ci to na bieżąco. Przecież to nie są informacje zastrzeżone i opatrzone woskową pieczęcią. To nie jest wiedza ekskluzywna, dostępna tylko nielicznym. To Twoje dane, zebrane w taki sposób, żebyś od jednego rzutu oka to ogarnął. Prywatnie.

Jedni mówią na to ERP (Enterprise Resource Planning), inni SaaS (Software as a Service), jeszcze inni CRM (Customer Relationship Management). Nie chcemy się określać — robimy to wszystko, co te magiczne systemy. My mówimy: to aplikacja, która pozwala Ci mieć pod kontrolą całą Twoją firmę. Synomi.

A my wciąż robimy to samo, co pierwszego dnia: słuchamy, co boli, i upraszczamy rzeczy, które inni niepotrzebnie komplikują. A jeśli da się coś zautomatyzować, przyspieszyć czy usprawnić — zrobimy to. W końcu nie musisz znać się na wszystkim.

3. Stokrotka.

Szczerze? Nie mamy pojęcia. Może dlatego, że wiosną stokrotki są w Holandii wszędzie — na trawnikach, na poboczach, między płytami chodnika. Niepozorne i uparte: możesz je skosić, a za tydzień kwitną znowu.

Może dlatego, że pasują do naszych Klientów. I do nas. Ludzie, jak stokrotki, kwitną tam, gdzie znajdą kawałek dobrego gruntu, nie robią wokół siebie szumu — i po każdym trudnym sezonie zakwitają od nowa — bo mają swoją stokrotkową misję.

A poza tym — przyznaj, że ładnie wygląda w logo. ;-)

Czy zadałeś sobie kiedyś pytanie: dlaczego po tylu latach w zawodzie muszę się jeszcze uczyć wystawiania faktur?
I co to, u licha, jest ten „ferlecht" i ten cały „bajteling"?
Nie można by tak prościej?

Można. Rób swoje — najlepiej i najbezpieczniej, jak potrafisz. A Synomi w tym czasie nauczy się Ciebie: Twojego stylu pracy, Twoich wymagań, Twoich dokumentów. I w odpowiedniej chwili powie po prostu: „zrobione".

Nie ucz się Synomi.
To Synomi nauczy się Ciebie.

Wartości

W co wierzymy.

Po ludzku Jeśli czegoś nie da się wytłumaczyć prosto — to znaczy, że zrobiliśmy to źle. Projektujemy tak, żebyś nie potrzebował instrukcji ani kursu księgowości.
Uczciwie Jedna cena, bez warunków małym druczkiem — u nas wszystko jest dużymi literami. Płacisz tylko za to, czego naprawdę używasz, a subskrypcja nigdy nie odnawia się sama za Twoimi plecami.
Prywatnie Twoje dane mieszkają na naszym własnym serwerze w holenderskim centrum danych — zaszyfrowane. Zero reklam, zero trackerów, zero handlu danymi.
Po sąsiedzku Piszesz — odpowiadamy. Po polsku, ukraińsku, niderlandzku albo angielsku, zwykle tego samego dnia. Nie przez chatbota z infolinii, tylko po ludzku.

Zrobione po ludzku. Sprawdź sam.

14 dni pełnego dostępu — bez karty płatniczej i bez zobowiązań.

Wypróbuj za darmo